Pokazywanie postów oznaczonych etykietą halfmarathon. Pokaż wszystkie posty
Jak dla mnie to już koniec sezonu - najważniejsze starty już za mną, teraz zostaje roztrenowanie i przygotowanie do nowych wyzwań. Jeszcze nie zdecydowałem się, jaką postawię sobie porzeczkę na przyszły rok. W tym sezonie skupiłem się na dystansie 1/2 maratonu.  Na podsumowanie będzie jeszcze czas, ale w 2011 r. wystartowałem na tym dystansie 4 razy. Koniec moich startów w tym roku to początek wielkiego stresu :) Tak tak, bo wszyscy moi podopieczni dopiero szlifują formę na swoje starty i teraz zjadam zęby (nie ma dla mnie nic bardziej stresującego niż śledzenie wyników startujących zawodników:) No, ale o wszystkim wam jeszcze opowiem. Teraz chciałbym serdecznie podziękować biegaczkom i biegaczom spotkanym na trasie II Półmaratonu w Tarczynie - super się z wami biegło i mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy na kolejnych imprezach.  
Zamiast opisu jak było w Pile - garść statystyk :)
Moje starty w roku 2012 na dystansie półmaratonu:
7. Półmaraton Warszawski 2012-03-25
czas netto: 1:27:30 ( 5 km  20:12; 10 km  39:29; 15 km  x; meta 1:27:30 )
32. Vattenfall BERLINER HALBMARATHON 2012-04-01
czas netto: 1:23:09 ( 5km  x; 10 km  38:50 ( 38:50) / 03:53 min/km -15.46 km/h; 15 km  x; meta 1:23:09 ( 44:19) / 04:00 min/km -15.03 km/h)
22 Międzynarodowy Półmaraton PHILIPS'a 2012-09-10
czas netto:1:27:13 ( 4:08 min/km)
( 5 km  19:04  /76; 10 km  38:59  /81; 15 km  1:01:09  /135; meta netto 1:27:13  /158
II Tarczyn Półmaraton 16.09.2012  
 :)
czas netto 1:27:36  brutto  01:27:43 Tempo  4.09 min/km ( 11 km  0:45:17 )


Do kolejnego startu zostało już niewiele czasu (http://www.pila.halfmarathon.pl/ - 9 września godz. 11:00). Przede mną ostatnie przygotowania - zamierzam powalczyć o swój nowy rekord na dystansie 1/2 maratonu. Obecny wynosi 1:23:09. Trzymajcie kciuki :) Zapraszam też do śledzenia wyników na żywo w niedzielę http://www.online.datasport.pl/results683/
Dyplom z obecnym PB - Berlin halbmarathon 2012

Potrzebna krew dla Jasia.

Na początku wakacji Jaś ( syn triathlonisty amatora, maratończyka ... ) uległ poważnemu wypadkowi na rowerze. Od tego czasu leży w szpitalu i potrzebuje m.in. kolejnych porcji krwi. Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich przyjaciół, sportowców, kibiców o oddawanie krwi dla Jasia.
 

Jak oddać krew? http://www.rckik-warszawa.com.pl/index.php?docid=12
Gdzie mogę oddać krew? http://www.rckik-warszawa.com.pl/index.php?oddzialy=1

Proszę Pamiętać o dopisku:
"Jan Staśkiewicz"
Centrum Zdrowia Dziecka
Klinika Gastroenterologii

oraz o przesłanie skanu potwierdzenia oddania krwi dla Jaśka na e-mail: tomasz@staskiewicz.pl.

P.S. Grupa krwi nie ma znaczenia - wystarczy wskazać dla kogo ją oddajemy i wtedy z banku krwi Jaś otrzyma odpowiednią grupę...


Ja już odliczam czas do mojego najbliższego startu, czyli 1/2 maratonu w Pile :)
Ostatnio dużo osób pyta o mój kilometraż, a następnie wmawia mi, że biegam więcej:) Prawda jest taka, że moje bieganie to ostatnia rzecz, na którą poświęcam czas. Najpierw jest praca ( w tym praca z moimi zawodnikami, jak również w klubie 12tri.pl, potem rodzina; następnie odpoczynek, a na końcu mój trening, co za tym idzie - kilometraż nie jest imponujący). Aby zakończyć spekulacje na ten temat, poniżej ujawniam mój kilometraż od momentu kiedy wróciłem do biegania po 9 latach bez treningu (gdyby nie zawodnicy, których prowadzę, pewnie jak większość trenerów w ogóle nie robiłbym swojego treningu :) No więc tak z dokładnością do 3 km i razem z biegami, w których startowałem:
01/2010 - 0 km
02/2010 - 0 km
03/2010 - 30 km
04/2010 - 50 km
05/2010 - 82 km
06/2010 - 142 km
07/2010 - 23 km
08/2010 - 47 km
09/2010 - 254 km
10/2010 - 10 km
11/2010 - 25 km
12/2010 - 78 km
01/2011 - 90 km
02/2011 - 88 km
03/2011 - 33 km
04/2011 - 100 km
05/2011 - 77 km
06/2011 - 122 km
07/2011 - 60 km
08/2011 - 35 km
09/2011 - 83 km
10/2011 - 92 km
11/2011 - 60 km
12/2011 - 50 km
01/2012 - 98 km
02/2012 - 26 km
03/2012 - 64 km
04/2012 - 53 km
05/2012 - 50 km
06/2012 - 40 km
07/2012 - 60 km
08/2012 - do dzisiaj 120 km
Dla niedowiarków powtarzam, że to jest mój cały miesięczny kilometraż, a nie średnia na tydzień :)
Początek moich przygotowań zbiegł się w czasie z dużym obciążeniem w pracy, więc statystyka tygodnia 3 to: liczba zrobionych treningów: 0 planowanych: 3 czyli 0 km zamiast ok 28-30. No z takimi przygotowaniami to dopiero będzie ciężko się poprawić w tym roku, a do tego już niedługo jeden z moich ulubionych biegów, czyli XXII Bieg Powstania Warszawskiego. Tymczasem 4 tydzień zacząłem od kolejnego wpisania w dzienniczku treningowym :(
Trening 4 
Jako że treningu nr 3 nie zrobiłem, to trochę musiałem zmienić trening nr 4 i  było tak:
rozgrzewka, po czym 6 x 20 s, przerwa 40 s podbiegu pod Agrykolę i trochę truchtania :)
Trening 5
Zamiast treningu biegłem w Biegu Ursynowa (to już chyba zmora tego biegu - co roku startuję w nim kompletnie nieprzygotowany - tylko dla radości biegu - i tak samo było w tym roku. Co prawda jeszcze nigdy tak dużo osób mnie nie wyprzedziło, ale zabawa była przyjemna :)
Trening 6 

7,46 km + ćwiczenia - delikatnie, bardzo wolno dla rozluźnienia

PODSUMOWANIE:
Tydzień 1 w sumie 16km ( w tym start 5km ) planowane 25 km
Tydzień 2 w sumie 19 km (w tym 5 km startu ) planowane 27 km
- oczywiście wszystko przy braku wypoczynku i zmęczeniu (niewyspaniu - średnia 5 godzin snu na dobę i 15,5 godziny pracy na dobę) niestety moja pasja przegrywa z pracą, ale już niedługo mam nadzieje, że będzie to w równowadze :)
Dzisiaj się załamałem po obejrzeniu materiału przygotowanego przez trenera i do tego sponsorowany przez duża firmę. Co to ma być - ten film ewidentnie pokazuje że człowiek nie ma wiedzy ani doświadczenia - kolejna rada która zamiast pomagać amatorom  uczy ich takich błędów których potem trzeba będzie latami oduczać. Daleki jestem od krytykowania innych ale bardzo się zastanawiam czy nie stworze jakiegoś wątku typu czego nie naśladuj bo zrobisz sobie krzywdę. Nie che krytykować i publicznie wytykać błędy ale jeśli ktoś coś robi dla społeczeństwa to niech najpierw może zdobędzie odpowiednia wiedzę. Bo to już ostatnio plaga w polskim środowisku nawet w prasie wypowiadają się specjalista którzy nie potrafią rozpisać planu treningowego - ktoś to drukuje potem takie osoby trafiają do dobrego trenera a ten załamuje ręce i mówi ze poprawę biedzie widać dopiero za 2 lata bo jest dużo pracy amator wiec rezygnuje i idzie do tego który daj efekty natychmiastowo - tylko potem albo kończy z kontuzja albo szybko dochodzi do pewnej granicy tego sposobu treningu i o poprawie może zapomnieć - modre trenowanie nie możne być ani za mocne ani za słabe, MA DOPROWADZIĆ DO REALIZACJI CELU a nie do zniechęcenia.
Rożne cele i możliwości  - są zawodnicy którzy w rok przygotują się do IM a są tacy co będą potrzebowali na to 3 lat. Każdy jest inny i dobierać trening należny do jednostki a nie na odwrót.
Ja na przykład nie umiem pisać  ale zmuszam sie do tego dlatego od czasu do czasu coś na tym blogu pisze. Ale przyznaje się do tego od samego początku i nie ukrywam że tak nie jest. Wiec mam prośbę tworzysz jakiś materiał o treningu a nie masz wiedzy - zanim go puścisz w świat daj go komuś kto ma wiedzę - niech sprawdzi czy wszystko jest ok - bo powstają takie kwiatki jak .... - jeśli chcecie wiedzieć co mnie tak wkurzyło to napiszcie mi o tym w komentarzu- jak zbierze się więcej niż 15 komentarzy uzupełnienie wpis - jak nie to znaczy że pozostajemy przy postawie nie ważne co robią inni ważne co robię ja :)
Rozgrzewka ( z ćwiczeniami ) po czym
30 minut "łatwego" biegu (Easy Run)
z ( w trakcie ) 8 do 10 ćwiczeniami
(15 sekund przyspieszenia od tempa na 5km do tempa wyścigu na 1 mile - 95% maxa) po każdym przyspieszeniu 1 minuta truchtu,
Ćwiczenia i
1km schłodzenia

-trening w tygodniu wytrzymałości ma na celu  Zbudować "Prędkość" - obrót nogi i przygotować organizm do tolerancji kwasu mlekowego.
Premium Blogspot Templates
Copyright © 2012 BiegnijZwierzu.pl Blog Grzegorza Zwierzchonia