Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trening. Pokaż wszystkie posty

Początek biegania po przerwie przyniósł mi 82 km w styczniu - dla większości trenujących regularnie to tyle co potrafią biegać w tygodniu :) Wiece że ja dużego km nigdy nie robiłem. tak nadal mam więcej obowiązków niż mogę zmieścić więc trenuje wtedy kiedy mogę i czasami dzięki wam udaje się to powiązać z prowadzeniem treningu dla was - co cieszy że mobilizujecie mnie do wykorzystywania każdej chwili . Kilometraż w styczniu zawdzięczam startom w biegach - bardzo często trudno mi się zebrać do mocnego treningu szczególnie na początku przygotowań wiec najlepiej w tym pomaga towarzystwo - jak nie chce ci się go szukać to zawsze znajdzie się taki bieg w którym możesz pobiec - nie na życiówkę nie żeby się ścigać ale dlatego żeby zrobić solidny trening np na progu :)
W styczniu zaliczyłem więc:
Bieg Chomiczówki 5 km , Bieg o puchar Bielan 15 km , BIEG WEDLA 5,4 km ,
BIEG WEDLA 9 km i Wieliszewski Crossing - Zima 7,8 km :)
Plan na luty jest skromniejszy bo Grand Prix Chojnów BiegamBoLubię LASY i
Bieg Tropem wilczym ale spokojnie dzisiaj to jest 13/02/2016 mam już 70 km - wiec km zwiększam stopniowo i powoli :)


Dawno mnie tutaj nie było :) Ciekawe czy tęskniliście?
Wracając do tematu - sezon 2014  już prawie dobiega końca jeszcze tylko kilka startów i będę po. 
Sezon jak dla mnie wyjątkowy bo tak dużej liczby zawodników jeszcze nigdy nie miałem. Wszystkim bardzo dziękuję za zaufanie wspaniałą współpracę i za to że pokazaliście serce.  Dziękuję też wszystkim współpracownikom - trenerom, dietetykom, fizykoterapeutom, psychologom, "działaczom/koordynatorom "  - bez was nie było by naszego sukcesu jakim jest to że zawodnicy są zadowoleni. Uwielbiam to poczucie dobrze wykonanej roboty - bycie tym trybikiem w maszynie który powodował tyle emocji. Emocji było co niem miara - chyba jeszcze kilka takich lat a będę siwy jak wszyscy trenerzy :) 
  Wracając do mojej osoby najpierw podsumowanie roku 2014 - mało startów , mało treningów i zero wyników którymi mógłbym się pochwalić :)  To co - oczywiście drodzy zawodnicy, przyjaciele, współpracownicy, znajomi - Postanowiłem powalczyć i w roku 2015 zmierzyć się z dystansem 1/2 maratonu w dniu 29.03.2015. Wiec zabieram się do pracy bo trzeba wrócić do masy startowej , siły i kondycji z lat poprzednich :) 
Czyli zaczynamy walkę:
Cel wyznaczony 
Data też.  
Każdy może walczyć o spełnienie swoich marzeń, więc bierzcie 4litery w troki i jazda! Najpierw zachęcam do napisania swoich celów i pochwalenia sie nimi ( moze być tyć to twoje biurko, moze być cały świat), ale marzenia najpierw trzeba sobie wyobrazić .
Weekend już za nami.
U mnie dużo się działo. Ale może wróćmy do biegania.
Po pierwsze w niedzielę wykonałem trening czyli pobiegłem w biegu Wisły -zaczynamy przygotowania do startu. Pierwszy trening za mną - super czyli ok 9,4 km w 40:24.
Po drugie pełniąc funkcję sędziego na zawodach miałem okazję spotkać się z moim byłym trenerem. Spotkanie jak zwykle było super, uwielbiam rozmawiać z "skarbnicą wiedzy i doświadczenia". Niestety podczas różnych rozmów w trakcie tych dwóch dni często ubolewaliśmy nad poziomem LA i nad tym że coraz mniej młodych ludzi interesuje się królową sportu. Może ktoś nareszcie w tym kraju się obudzi i zacznie coś z tym robić. W dzisiejszych czasach młodych trzeba do sportu zachęcać a nie czekać aż sami się zgłoszą. Potrzebny jest system szkolenia, rywalizacji - jasne i przejrzyste zasady. Wymuszenie na szkołach rywalizowania w zawodach , dofinansowanie i ... .  Wiec głośno się pytam Co robi ministerstwo Sportu ? Jak tak dalej będzie to zamiast trenerów w szkołach będziemy mieć sekretarzy/sekretarki od wpisywania zwolnień z WF i społeczeństwo z wieloma problemami zdrowotnymi. Przespaliśmy już tyle lat teraz trzeba się obudzić i do robotyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
Wiem że nie którzy się niecierpliwią że nic nie piszę, nic nie nagrywam nowego wyglądu bloga nie ma i ... - no ale tak to jest w życiu że trzeba być elastycznym i rezygnować z niektórych rzeczy na korzyść, nie korzyść innych rzeczy. Wiem że niestety w tym roku wziąłem na swoją głowę za dużo do tego okres 1,5 roku bez urlopu sprawił swoje - czyli nie mam siły wszystkiego ogarniać no, samo życie- trzeba zacisnąć zęby i do przodu.:)
Docierają do mnie różne pytania tak na szybko wiec odpowiem na te powtarzające się:
Czy masz sponsora?
Nie mam - jak chcesz nim zostać pisz :) - trudno mieć sponsora będąc trenerem i biegając na poziomie amatora - super gdyby się taki znalazł. Przyznam się też że nie szukałem takiego. Pytanie kto by nie chciał mieć sponsora?
Dlaczego nie przeprowadzasz ostatnio żadnych testów ? 
Nie dostaje ostatnio żadnych propozycji- to ich nie  przeprowadzam. 
Czy zwiększenie kilometrażu to jedyna droga do poprawy wyników ?
Nie!!!!!!!!!!!!!!! Zwiększanie przebytych kilometrów musi być z głową łatwo jest zapikować sobie za dużo. Ja nie jestem zwolennikiem tej drogi i jest dużo innych sposobów:)
Przygotowujesz się obecnie do jakiegoś startu?
Obecnie - mało trenuje ( prawie ZERO ) ale już niebawem zaczynam przygotowania do 40th BMW BERLIN MARATHON on 29 September 2013.
Zachęcam do zadawania pytań z chęcią na nie odpowiem tylko się nie denerwujcie że to trochę zajmuje czasu - na najczęściej zadawane pytania będę odpowiadał publicznie :))

 tym co zapomnienie - przypominam i zapraszam na bieg organizowany przez klub 12tri.pl czyli biegszczescia.pl
 
Jak co roku na początku sezonu przypominam złote zasady.
Przygotowanie do startu - po okresie ciężkiej pracy włożonej w poprawę swoich wyników przychodzi czas na sprawdzenie efektów. Czyli garść wskazówek jakich udzielam wszystkim tym co planują start w swoim celu sezonu.  
Wskazówki te przekazuję wszystkim niezależnie czy ścigają się o wygraną w wyścigu, czy tylko o zwycięstwo ze swoimi słabościami (poprawienie rekordu życiowego, osiągnięcie swojego celu).
Po pierwsze, pamiętaj o swoim celu, czyli jeśli zamierzasz wygrać musisz o nim myśleć :)
Są zawodnicy, którzy potrafią przetrwać w każdym starcie, ale nic nigdy nie wygrywają. Są tak skoncentrowani na ukończeniu, że zapominają, iż chodzi o to, by wygrać (osiągnąć swój cel np. poprawić rekord). Jeżeli już pokonałeś 3/4 trasy w grupie prowadzącej (lub zgodnie z założeniem twojego celu), to wyścig przecież ukończysz. W tym miejscu Ty decydujesz (tu i teraz ), czy ukończenie na podium (osiągnięcie swojego celu) jest dla Ciebie więcej warte niż finał za zwycięzcami.
Oto twoje docelowe zawody, oto wyścig, do którego przygotowywałeś się cały sezon.
Zapamiętaj sobie jedno:
masz skończyć zawody albo na podium (osiągając swój cel) , albo wlokąc się na samym końcu- nie chcę Cię widzieć finiszującego gdzieś tuż obok swojego celu.
Żeby wygrać bieg, wyścig kolarski czy … ,, musisz wpierw zaryzykować przegraną! Odmawiając podjęcia tego ryzyka, finiszujesz w grupie (tuż przy celu jaki założyłeś), zwycięzcami natomiast zostają tylko ci, którzy na szali położą wszystko. Jest to moment, gdy już znasz swoje słabe i mocne strony.
Tylko Ty, nie twój trener, nie pogoda, tylko i wyłącznie Ty decydujesz!
Rozkazuję ci
Przejmij inicjatywę i stwórz sytuację, która pozwoli najlepiej wykorzystać twoje atuty.
Np. jeśli planujesz wygrać a jesteś dobrym sprinterem, forsuj tempo, by nie dopuścić do ataków i utrzymać zwartą grupę. Jeżeli zaś sprint nie jest Twoją najmocniejszą stroną, to największą szansą na zwycięstwo może być odskok w ostatniej chwili. Zepsuj sprinterom dzień i zaatakuj na 2 km przed metą. Niech grupa zawaha się tylko na parę sekund - a zwycięstwo będzie Twoje.

Jeśli chcesz zęby ten start był Twoim najlepszym - musisz wszystko podporządkować właśnie jemu i zastosować :
- Starty - wyostrzenie
W tym okresie należy zmniejszyć ilość treningów, ale zwiększyć ich intensywność . Niezbędna jest właściwa regeneracja przed zawodami. Dzięki niej można „wyostrzyć” formę. Tzw. tapering, czyli zmniejszenie ilości treningu, przed zawodami, może trwać od  min tygodnia do czterech tygodni (polecam 3 tygodnie) i pozwala zwiększyć osiągi nawet o 3%.(osoby korzystające z moich planów indywidualnych nie muszą się o to martwić :) ).W treningu możesz zwiększyć ilość rozciągania.
- odpowiednia dieta
W Twoim sukcesie jako SPORTOWCA GOTOWEGO w 100% żywienie odgrywa ważną rolę. Substancje odżywcze, w które zaopatrujesz swoje ciało, muszą dostarczyć paliwa zarówno na czas wysiłku, jak i odpoczynku, abyś będąc w swojej szczytowej formie, mógł rywalizować z innymi w sposób optymalny.
(o ładowaniu tłuszczami i węglowodanami opowiem następnym razem)
- regeneracja
(sen i odnowa biologiczna)
- sprawny sprzęt
(nigdy nie testuj nowości na najważniejszym starcie w sezonie )
Powodzenia!




Posumowanie aktywności w lutym:
Przebiegniętych 56 km
w 6 treningach w tym km z biegu Wedla.
Zrealizowane dwa trening funkcjonalne.
Jak było w poprzednich latach :
w Lutym 2011 było 88 km +12 treningów funkcjonalnych
w Lutym 2012  było 26 km +18 treningów funkcjonalnych

Luty już się kończy, a moje przygotowania do sezonu biegowego niestety - jak były w proszku, tak pozostały. Moje życie ostatnio targane jest różnymi … no i zamiast pisać o tym,  jak trenuję nic nie piszę, bo trening jest na ostatnim miejscu. Gdy pracuje się po 20 czy 22 godziny na dobę trudno myśleć o treningu - kombinuję tylko jak najszybciej udać się do łóżka. Oczywiście po takich 3 dniach zapadam w "sen zimowy" na całą dobę - z przerwami na jedzenie :)) 
Muszę jednak się przyznać, że jestem dumny z moich podopiecznych, gdyż trenują wytrwale i dokładnie, co powoduje, że podnoszą swój poziom sportowy i już niedługo będą gotowi walczyć o realizację swoich celów. 
Bieg Wedla fot. Łukasz Gębicki

Z dużym opóźnieniem zaczynam swoje przygotowania do sezonu biegowego 2013 :)
Na początek pomiary: ważenie, sprawdzenie poziomu tkanki tłuszczowej i zawartości wody w organizmie.

Razem z innymi trenerami z 12tri.pl zakończyliśmy testy odzieży kompresyjnej. Zachęcam do przeczytania mojego artykułu TEST Opaski na uda FORQUAD

http://www.12tri.pl/index.php/pl/trening/sprzet/211-test-opaski-na-uda-forquad

Mimo że obecnie mam przerwę od biegania
(czyli od 16.09.2012 r. do dzisiaj przebiegłem w sumie ok. 10 km),
tak jak rok temu prowadzę oficjalny cykl treningowy przygotowujący do XXIV Biegu Niepodległości.
Również sam postaram się w nim wystartować.
Czyli mój okres roztrenowania będzie trochę mocniejszy, niż zakładałem :)
Zapraszam wszystkich, którzy chcą się przygotowywać razem ze mną. Poniżej znajdziecie plan treningów. 
Oficjalny cykl treningowy przygotowujący do XXIV Biegu Niepodległości 
Zanim przedstawię moje plany na przyszły rok i zanim opiszę, jak zamierzam dalej pomagać moim podopiecznym osiągać swoje cele...:)
Zapraszam bardzo serdecznie na obóz Sylwestrowy w Wiśle - Informacje  o obozie 
Formularz zapytań o obóz

Mmmmmm znowu popadam w samozachwyt, czyli kolejny rok sukcesu trenerskiego za mną - wszyscy moi podopieczni wykonali plan minimum, czyli osiągnęli zakładane cele :) Super! Raz jeszcze gratuluję wam wszystkim. No to zaczynamy planować przyszły rok :)))
Zamiast opisu jak było w Pile - garść statystyk :)
Moje starty w roku 2012 na dystansie półmaratonu:
7. Półmaraton Warszawski 2012-03-25
czas netto: 1:27:30 ( 5 km  20:12; 10 km  39:29; 15 km  x; meta 1:27:30 )
32. Vattenfall BERLINER HALBMARATHON 2012-04-01
czas netto: 1:23:09 ( 5km  x; 10 km  38:50 ( 38:50) / 03:53 min/km -15.46 km/h; 15 km  x; meta 1:23:09 ( 44:19) / 04:00 min/km -15.03 km/h)
22 Międzynarodowy Półmaraton PHILIPS'a 2012-09-10
czas netto:1:27:13 ( 4:08 min/km)
( 5 km  19:04  /76; 10 km  38:59  /81; 15 km  1:01:09  /135; meta netto 1:27:13  /158
II Tarczyn Półmaraton 16.09.2012  
 :)
czas netto 1:27:36  brutto  01:27:43 Tempo  4.09 min/km ( 11 km  0:45:17 )


Ja już odliczam czas do mojego najbliższego startu, czyli 1/2 maratonu w Pile :)
Ostatnio dużo osób pyta o mój kilometraż, a następnie wmawia mi, że biegam więcej:) Prawda jest taka, że moje bieganie to ostatnia rzecz, na którą poświęcam czas. Najpierw jest praca ( w tym praca z moimi zawodnikami, jak również w klubie 12tri.pl, potem rodzina; następnie odpoczynek, a na końcu mój trening, co za tym idzie - kilometraż nie jest imponujący). Aby zakończyć spekulacje na ten temat, poniżej ujawniam mój kilometraż od momentu kiedy wróciłem do biegania po 9 latach bez treningu (gdyby nie zawodnicy, których prowadzę, pewnie jak większość trenerów w ogóle nie robiłbym swojego treningu :) No więc tak z dokładnością do 3 km i razem z biegami, w których startowałem:
01/2010 - 0 km
02/2010 - 0 km
03/2010 - 30 km
04/2010 - 50 km
05/2010 - 82 km
06/2010 - 142 km
07/2010 - 23 km
08/2010 - 47 km
09/2010 - 254 km
10/2010 - 10 km
11/2010 - 25 km
12/2010 - 78 km
01/2011 - 90 km
02/2011 - 88 km
03/2011 - 33 km
04/2011 - 100 km
05/2011 - 77 km
06/2011 - 122 km
07/2011 - 60 km
08/2011 - 35 km
09/2011 - 83 km
10/2011 - 92 km
11/2011 - 60 km
12/2011 - 50 km
01/2012 - 98 km
02/2012 - 26 km
03/2012 - 64 km
04/2012 - 53 km
05/2012 - 50 km
06/2012 - 40 km
07/2012 - 60 km
08/2012 - do dzisiaj 120 km
Dla niedowiarków powtarzam, że to jest mój cały miesięczny kilometraż, a nie średnia na tydzień :)
Igrzyska trwają, więc jest mało czasu na pisanie, ale jak tu nie napisać o tym, co zrobiła ta ludzka rakieta :)
Kenijczyk David Rudisha stał się jednym z największych bohaterów igrzysk obok m.in. Usaina Boltda.
Wszystko za sprawą stylu, w jakim pobił rekord świata i zdobył złoty medal - naprawdę był imponujący. Rudisha praktycznie prowadził samotnie od startu do mety, bijąc jako pierwszy człowiek barierę minuty i czterdziestu jeden sekund. Nowy rekord świata na 800 metrów wynosi teraz 1:40:91 i jest lepszy od poprzedniego o 0,10 s (autorem poprzedniego rekordu był sam Rudisha).
David udowodnił, że jeżeli zawodnik jest przygotowany, to nie potrzebuje niczyjej pomocy. Zwykle najlepsze wyniki osiąga się na dobrze opłacanych mitingach z dużą pomocą zakontraktowanych pacemakerów. Byliśmy jednak świadkiem tego, że faworyt postanowił pokazać całemu światu swój geniusz.
Muszę przyznać, że poziom biegu na 800 m był po prostu super!  Drugi na mecie AMOS Nijel z czasem 1:41:73 ustanowił  nowy rekord swojego kraju (Botswana), zresztą wszyscy finaliści pokazali, że potrafią budować formę na najważniejszy start w sezonie - cała ósemka biegaczy uzyskała swoje najlepsze wyniki w tym sezonie podczas finału, a 7 z nich poprawiło swoje rekordy życiowe!  Brawa dla nich i dla ich trenerów. Dla takich chwil warto oglądać olimpiadę :)  
fot. z http://www.london2012.com/photos/galleryid=1391881/index.html#david-lekuta-rudisha-kenya-celebrates-next-the-clock-after-winning-gold-and-setting-new-world-record

Po okresie, w którym musiałem ograniczyć liczbę zawodników, którym tworzę programy przygotowań, wracam do rozpisywania planów treningowych :)
Już niebawem powstanie na moim blogu podstrona poświęcona temu zagadnieniu.
Tymczasem już teraz mogę poinformować, że będą to plany treningowe z Gwarancją osiągnięcia zakładanego celu.
Tak, tak - chyba oszalałem :)
Schemat współpracy pozostanie więc bez zmian:
Tydzień szósty to próba ratowania planu przygotowań, czyli prawdziwy powrót do treningów :) Udało mi się zrobić 3 treningi (w km to 31, a powinno być ok. 32-36). Plan niestety muszę uznać za wykonany tylko w ok. 80% - bo jak zawsze powtarzam: liczy się nie ilość, a JAKOŚĆ treningów.  Plan treningowy musi być dopasowany do zawodnika. Jak pewnie wiecie, ja na brak zajęć nie narzekam i mój plan dnia wystarczyłby na 3 osoby - wiec mój program ćwiczeń musi brać to pod uwagę, jak również to, że na regenerację typu 7 godzin snu mogę sobie pozwolić raz na tydzień.  Nie trzeba biegać tysiąca kilometrów miesięcznie, by notować progres i cieszyć się bieganiem na dobrym poziomie. Będę to powtarzał w kółko.
Na deser fotka od Wasyla - przesyłam pozdrowienia.
Bieg Ursynowa 2012 fot. http://wasylfoto.pl

Bieg Ursynowa 2012 fot. http://wasylfoto.pl

Moja regularność wpisów na blogu pokrywa się z regularnością trenowania :( czyli jak zwykle mój plan i tak zakłada jak najmniejsze obciążenia treningowe, żeby dojść do odpowiedniego poziomu, ale z realizacją jest gorzej - w tym roku chyba wyprzedzą mnie wszyscy - ci co się przyłożą do własnych treningów:)
Czyli w skrócie:
Tydzień 4 było 6,5km, a powinno być 30-34 km:(
Tydzień 5 było 3 km, a powinno być 30-34 km:(
Może tydzień 6 okaże się lepszy? Zobaczymy.
Trzymajcie kciuki.  
Początek moich przygotowań zbiegł się w czasie z dużym obciążeniem w pracy, więc statystyka tygodnia 3 to: liczba zrobionych treningów: 0 planowanych: 3 czyli 0 km zamiast ok 28-30. No z takimi przygotowaniami to dopiero będzie ciężko się poprawić w tym roku, a do tego już niedługo jeden z moich ulubionych biegów, czyli XXII Bieg Powstania Warszawskiego. Tymczasem 4 tydzień zacząłem od kolejnego wpisania w dzienniczku treningowym :(
Premium Blogspot Templates
Copyright © 2012 BiegnijZwierzu.pl Blog Grzegorza Zwierzchonia